10 maja 2012

Tonik z octu jabłkowego / płukanka do włosów z octu jabłkowego

Kto by pomyślał, że ocet jabłkowy można wykorzystać nie tylko do gotowania, ale też do celów urodowych? Młodsze pokolenia pewnie nie, ale nasze babcie znają octowe patenty na urodę :) I muszę przyznać, że są to całkiem skuteczne patenty :)


Taka butla 0,5l kosztowała mnie jakieś 6-7zł. Nie ukrywam, że była to najtańsza wersja, ale wtedy myślałam, że szybko zużyje taką butlę, a poza tym co będzie jak mi się ocet jabłkowy nie spodoba i będę musiała go wyrzucić, szkoda kasy. Okazało się, że taka butla starczyła mi na trochę ponad 2 lata jak na razie. A w dodatku ocet jabłkowy bez żadnych konserwantów może bardzo długo stać gdzieś w kącie i przez wiele lat będzie dobry i świeży.
Przypominam, że mowa tylko i wyłącznie o toniku i płukance z octu jabłkowego. Żaden inny ocet się nie nadaje, musi być koniecznie ocet jabłkowy.


Tonik z octu jabłkowego:
W wersji podstawowej na każdą łyżkę octu trzeba dolać 5 łyżek wody. Następnie mieszamy lub wstrząsamy miksturę. Ja używam małych łyżeczek do herbaty, bo taka mikstura jest dobra tylko przez dwa tygodnie.
W wersji rozszerzonej możemy całkiem nieźle poszaleć i dodać co nam się tylko podoba :) Byle pozostawać w proporcji 1:5 octu do tego co dodamy (czyli np. łyżka octu, dwie łyżki zielonej herbaty i trzy łyżki wody). Ja lubię połączenie z zieloną herbatą, ale wiem też, że ludzie dodają napary z różnych ziół - rumianku, pokrzywy, szałwii... Można z tym poszaleć. Słyszałam też o wodzie z płatków owsianych (namaczamy je w wodzie i potem odcedzamy je i używamy tej wody), soku z aloesu, olejkach eterycznych,a nawet innych sklepowych tonikach. Właściwie to można dodać wszystko co płynne :)
Co do samej proporcji octu do reszty składników to oczywiście można ją zmieniać, ale jeżeli zmniejszamy ilość wody i dodatków, to trzeba uważać. Ja co prawda używam toniku z octu jabłkowego w proporcji 1:2, ale moja skóra nie ma nic przeciwko, a czytałam, że dla niektórych to już za dużo. Ja np. nie mogę używać proporcji 1:1, a znam osoby, które tylko taką lubią.
A co z filtrami? W końcu to kwas, a przy kwasach powinno się używać filtrów? Zdania na ten temat są dość mocno podzielone. Ja osobiście filtrów nie używam. Kwasowość octu jabłkowego to 5-6%. Jak dolejemy wody będzie jeszcze mniej, a nie są to silne kwasy. W dodatku jest to urodowy patent naszych babć, a one nigdy filtrów nie używały i jakoś im to skóry nie zepsuło. Ponadto wersji podstawowej kwasowość roztworu wychodziła mi w okolicach 6+ pH, czyli tylko trochę kwaśniejsze niż skóra. Oczywiście, jeżeli ktoś się boi to zawsze można użyć filtra, ja z doświadczenia wiem, że brak filtra podczas używania tego toniku krzywdy mi nie zrobiło (aczkolwiek ja się nie opalam intensywnie, więc nie wiem jak z tym jest).

Jeżeli chodzi o samo działanie to według mnie jest super :D Naprawdę pomaga z trądzikiem. Być może dzięki zakwaszaniu skóry po myciu co przeszkadza bakteriom, być może kwasy rozpuszczają martwy naskórek w porach. Tego nie wiem, ale wiem, że z moją cerą jest lepiej. Ja czuję też odrobinę nawilżenia, ale z tego co czytałam nie każdy ma takie odczucia. Na pewno skóra jest porządnie odświeżona :) Ale uwaga na zapach, może powalić, ale na szczęście szybko wietrzeje :)


Płukanka do włosów z octu jabłkowego
Na każdy litr wody dajemy dwie duże (stołowe) łyżki octu jabłkowego, a następnie po umyciu głowy płuczemy włosy i/lub skórę głowy. Taka zakwaszona woda ponoć powoduje, że łuski włosów się domykają przez co włosy są bardziej błyszczące. Ponadto ocet pomaga wypłukać różne osady z włosów. My tego możemy nie widzieć, ale twarda woda może pozostawiać osad na naszych włosach (coś jak kamień w pralce). Na skórę głowy działa podobnie jak tonik octowy na skórę twarzy :) Skóra głowy też lubi kwaśne pH i też lubi być odświeżona :)
Tą płukankę bardzo lubię, bo rzeczywiście włosy się bardziej błyszczą, a skóra głowy mniej się przetłuszcza po niej :) Co prawda bałam się, że włosy zaczną mi pachnieć octem... Ale zapach octu jabłkowego naprawdę szybko wietrzeje i nie ma z tym żadnego problemu :)

13 komentarzy:

  1. Tyle pozytywnych właściwości, nic tylko kupować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam o tym occie na włosy, podobno naprawdę dobrze oczyszcza włosy. Chyba muszę w końcu spróbować, ale póki co mam w domu tylko ocet winny i spirytusowy :)) Następny chyba zakupię jabłkowy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. dużo dobrego już kiedyś o nim słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę wypróbować. I to szybko.

    OdpowiedzUsuń
  5. ale fajne pomysły z tym octem jabłkowym :)
    ps.zapraszam do siebie na konkurs! do wygrania bon do h&m! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ocet jabłkowy ma tysiące zastosowań :) a płukankę octową stosuję od dłuższego czasu i moje włosy są mi wdzięczne :) teraz czas na tonik :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Koniecznie muszę kupić ocet jabłkowy , że też wcześniej nie słyszałam o jego innych zastosowaniach :).

    Dodałam Cię do obserwowanych , jeżeli chcesz zajrzyj do mnie :) , pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzisiaj będę próbowała tej płukanki, jestem bardzo ciekawa efektów :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Coś czuję, że tym postem napędzam rynek octu jabłkowego :P Ale ona naprawdę jest genialny!

    OdpowiedzUsuń
  10. o ciekawe ;) muszę spróbować ;) zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. ostatnio czytałam o tym occie i chyba się skuszę...

    OdpowiedzUsuń
  12. ostatnio dużo czytałam na temat octu jabłkowego i postanowiłam spróbować z nim w przyszłym miesiącu, nie ma to jak spróbować na własnych włosach :)Dzięki temu, że napisałaś iż łuski włosów się po nim domykają mam jeszcze większą ochotę na taką płukankę bo mam porowate włosy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie nie wiem czy pomoże porowatym włosom, ale chyba warto spróbować :) Na pewno nie zaszkodzi :)

      Usuń